Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

przyjemna odklejka po molly

detale

Substancja wiodąca:
Chemia:
Dawkowanie:
150mg + 100mg
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Sam w pokoju, leżąc w miękkim łóżku, podekscytowanie nadchodzącym tripem.
Wiek:
19 lat

raporty politomax__

przyjemna odklejka po molly

Spontanicznie ok. godziny 15 pomyślałem, że wieczorem zaaplikuje sobie MDMA i w ten sposób umile sobie nadchodzący wieczór. Już ponad miesiąc w szafce miałem schowaną resztkę kryształu M. Waga pokazywała 250mg, zazwyczaj brałem dawki max 150mg, ale rządny wrażeń postanowiłem skonsumować całość.

Już na samą myśl o nadchodzącej fazie zaczęła mi się wydzielać w mózgu serotonina,  poczułem podniesiony nastrój i odczuwalną ekscytację. 

Ok. 21:30 wyspałem do szklanki 1,5 miarki o pojemności 100mg. Na oko 150mg, zalane mała ilością wody i wypite na dwa łyki. Resztę miałem w planach dorzucić w okolicach peaku. Rozsiadłem się wygodnie w fotelu i zacząłem czytać "Ulisess" J. Joyca. Chciałem sprawdzić ile czasu dam radę czytać książkę. Po jakichś 30min bardzo ciekawej lektury nagle boom. W sekundzie odczułem zmianę percepcji, a literki zaczęły lekko drgać. Kontynuowałem jednak czytanie przez kolejne 15min i muszę uznać to za bardzo ciekawe doświadczenie. Strumień świadomości z którego znana jest ta pozycja bardzo mocno wszedł mi w głowę, a emocje zawarte w tekście stały się dużo bardziej odczuwalne.

Nie jestem jednak aż tak książkowym świrem, żeby całą fazę czytać. Przeniosłem się do łóżka będąc już 30cm ponad podłożem. Odpaliłem muzyczkę i chillowałem. Czegoś było jednak mało. SKĄD NAM SIĘ WZIĘŁA TA SKŁONNOŚĆ DO NIENASYCENIA?? 

Czas jest tu już mocno zaburzony i ostatnia rzeczą w tym stanie jaka przyszłaby mi do głowy byłoby zastanawianie się która jest godzina. Wydaje mi się jednak, że nie minęło więcej niż godzina. Wyciągnąłem samarke i cała zanurzyłem w szklance wody. Za szybko, ale nie ma mocnych wrażeń bez ciężkich obrażeń. Odpaliłem losowo 3 odcinek Euforii na HBO i zacząłem popijać miksturę.

To co wydarzyło się potem zostaje dla mnie wciąż zagadką. Możliwe, że było mi tak dobrze, że w ekstazie po prostu zasnąłem. Możliwe, że przez zbyt dużą dawkę po prostu odcięło mi świadomość, odkleiłem się i zaliczyłem blackout. Nie pamiętam po jakim czasie się ocknąłem, ale sądzę, że minęło około 30min. Gdy wróciła mi świadomość wpadłem w niemały szok i spore odrealnienie. Nie wiedziałem do końca gdzie jestem i co robię. Wszedłem na messenger i przestraszyłem się bo nie mogłem przypomnieć sobie żebym wysyłał ostatnie wiadomości. Nie było tam nawet nic złego, czy kompromitującego, ale samo przypuszczenie, że pisałem z kimś naćpany na nieświadomce mocno mnie przeraził. Po chwili jednak mój odklejony mózg wrócił na swoje miejsce, a ja zdałem sobie sprawę, że nie używałem telefonu od czasu zaaplikowania mdma, a owe wiadomości pisałem dużo wcześniej. 

Odpaliłem więc muzykę i oglądałem teledyski. W głowie miałem klisze jakichś wspomnień. Byłem w nich z bohaterkami oglądanego wczensiej serialu - Rue i Jules, ale nie mogłem przypomnicie sobie co dokładnie robiliśmy. W srodku miałem tylko poczucie, że było to coś przyjemnego, jakaś super przygoda, która pozostawiła mi same ciepłe wspomnienia. Niestety było to nieuchwytne i zostawiło jedynie smugi w mojej pamięci. Było to na pograniczu jawy i snu, jakbym wszedł do ekranu komputera i żył w serialu. Marzenia senne niczym z filmów Lyncha, niemożliwe wręcz do opisania. Na stoliku obok łóżka zobaczyłem, że w szklance znajduje się wciąż resztka rozpuszczonej emki, jeden mały łyk. Wypiłem więc czym prędzej pozostałości, żeby nic się nie zmarnowało 😇

Siedziałem na bombie gdzieś do 4. Wypiłem jeszcze 100ml wódki i spaliłem dwa papierosy, RGD 100s. Na trzeźwo nigdy bym za coś takiego się nie wziął, ale na fazie smakowały one wybornie.

Zasnąłem gdzieś po 4 bez żadnych problemów. Wstałem po 10 pełen energii i z optymizmem, który rzadko mi się zdarza. Mimo dużej dawki mdma nie czułem się wypłukany z serotoniny, zrobiłem sobie kakao decomoreno aby dodatkowo naładować ten neuroprzekaźnik i wszytko było super, jedynie żałuję, że na takiej dawce moja pamięć została mocno poturbowana niczym po jakimś benzo zapitym 200 wódki.

Substancja wiodąca: 
Rodzaj przeżycia: 
Wiek: 
19 lat
Set and setting: 
Sam w pokoju, leżąc w miękkim łóżku, podekscytowanie nadchodzącym tripem.
Ocena: 
Dawkowanie: 
150mg + 100mg

Odpowiedzi

Też jakiś czas temu jak brałem 2 kwasy + 300mg mdma usnąłęm przynajmniej tak mi się wydawało bo naglę sie zrobiłem zmęczony i położyłem się do łóżka. A potem jakieś wiadomośći na mess miałem wysłane.

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media